Nierozłączna para, czyli witamina D3 i K2

Przed laty borykałam się z dużymi bólami kręgosłupa. Próbowałam odnaleźć przyczynę, lecz bez skutku. Po licznych zabiegach akupunkturowych, gimnastyce i masażu bóle ustępowały, jednak jedynie na krótki czas. Pojawiły się nagle problemy z sercem (zaburzenia rytmu serca), stany przeziębienia i podwyższone ciśnienie (raptownie się w nocy podnosiło do 200/95 mm Hg). Moje dziąsła zaczęły krwawić, a stan uzębienia potrzebował konsultacji, więc udałam się do stomatologa (Stomatologia Biologiczna). W przeciwieństwie do tradycyjnej stomatologii, która leczy tylko objawy, „Stomatologia Biologiczna” zajmuje się całym człowiekiem (jest to holistyczne podejście polegające na postrzeganiu człowieka jako jednego układu obejmującego ciało, ducha i umysł, jak również wszelkie powiązania ze środowiskiem, w którym żyje) – niestety owa stomatologia nie jest tania.

Dostałam od Pani stomatolog instrukcję, jak mam się przygotować do zabiegu. Najpierw miałam wykonać parę badań, w tym sprawdzić poziom witaminy D3. Usłyszałam, że jest ona bardzo ważna nie tylko w zrastaniu i gojeniu się kości po zabiegu (implant), lecz również pełni bardzo ważną funkcje w całym organizmie. Zrobiłam badanie, okazało się, że mam duży niedobór tej witaminy. Stomatolog poleciła mi, abym zażywała jej wysoką dawkę, zwróciła również uwagę na pożywienie oraz powiedziała mi, abym zażywała „kąpieli słonecznych”. Była to zima, a ja akurat przygotowywałam się do wyjazdu do Meksyku, gdzie w wystarczających ilościach miałam „witaminy słońca”.

Jest coraz więcej naukowych dowodów na to, że różnego rodzaju infekcje jamy ustnej (w tym problemy z próchnicą) przyczyniają się do wielu chronicznych chorób, w tym do bólu kręgosłupa, głowy, szyi, jak i innych części ciała – jak wiemy zły stan zębów upośledza naszą odporność (osłabia nasz organizm).

Witamina D3 jest bardzo ważną witaminą (m.in. zwiększa wchłanianie wapnia), gdyż bierze udział w wielu procesach w naszym ciele. Nasz organizm jest bardzo inteligentny i potrafi sam ją wytworzyć, jeżeli wystawimy swoje ciało na promienie słoneczne. Większość tej witaminy jest produkowana, gdy się opalamy (jeżeli tego nie robimy w odpowiedniej ilości, możemy mieć jej niedobór; może on również wynikać z choroby). Wielu ekspertów uważa ów witaminę bardziej za hormon niż za witaminę.

Naturalnym źródłem witaminy D3 jest światło słoneczne, dlatego nazywana jest ona często „witaminą słońca”. Poprzez opalanie (wystawianie naszej skóry na światło słoneczne) szybko i skutecznie dostarczymy naszemu organizmowi odpowiedniej ilości tej witaminy. Pamiętajmy o tym, że uzyskana witamina w ten sposób utrzymuje się w organizmie dwukrotnie dłużej niż witamina uzyskana z pokarmu.

W naszym kraju synteza tego pierwiastka odbywać się może tylko wiosną i latem. W okresie jesienno-zimowym możemy korzystać z odpowiedniej diety bogatej w ów witaminę lub poprzez spożywanie odpowiednich suplementów – inną opcją jest wyjazd na urlop, gdzie jest dużo słońca.

Zapotrzebowanie:

Zapotrzebowanie na ów witaminę jest zróżnicowane i jest zależne od wieku. Praktycznie suplementację rozpoczyna się już od niemowlęcia. Ważne, aby matka, która karmi piersią uzupełniła witaminę D3 w swoim organizmie, aby jej mleko (gdy będzie karmić swoje dziecko) ją zawierało. Wraz z wiekiem zapotrzebowanie na tę witaminę wzrasta. Mało który lekarz zaleca u starszych osób kontrolę poziomu witaminy D3 w organizmie. Dzienna dobowa dawka witaminy D3 wynosi:

  • 400 j.m. u noworodków i niemowląt,
  • 600-1000 j.m. u dzieci w wieku 1-12 lat,
  • 1500-2000 j.m. u kobiet ciężarnych i matek karmiących,
  • nie mniej niż 800 j.m. u dorosłych (niektóre najnowsze źródła podają nawet 2000j.m.).

Przyczyny niedoboru witaminy D3:

Niedobór witaminy D3 bardzo często występuje u osób, które większość swego czasu spędzają w zamkniętych pomieszczeniach. W obecnych czasach bardzo dużo ludzi przez długi czas pracuje w biurach, dzieci przebywają w budynkach szkolnych, a starsi ludzie w domach opieki, gdzie raczej nie ma możliwości wyjścia na zewnątrz (mają do dyspozycji co najwyżej balkon).

Organizm pokrywa większość swojego zapotrzebowania na witaminę D3 poprzez własną produkcję za pomocą światła słonecznego. Jeśli jednak skóra nie jest „zaopatrywana” w wystarczającą ilość promieni UV, potrzebna witamina D3 musi być dostarczana poprzez żywność lub preparaty uzupełniające (suplementy). Afroamerykanie mają ciemną skórę i z tego powodu mają oni często niedobór tej witaminy, którą powinni uzupełniać.

Trudno jest jednak zaspokoić szacowane dzienne zapotrzebowanie na witaminę D3 poprzez dietę, nawet jeśli jest ona zróżnicowana. Obecnie mamy niewiele produktów spożywczych, które zawierają znaczne ilości witaminy D3 i z tego powodu dieta nie jest w stanie całkowicie pokryć naszego codziennego zapotrzebowania. Również choroby są czasami odpowiedzialne za niski poziom witaminy D3 w naszym organizmie. Niedobór witaminy D3 jest powszechny w wielu krajach północnych (szczególnie w skandynawskich, gdzie ilość dni słonecznych jest niewielka).

Coraz częściej przyjmujemy preparaty wapnia, aby poprawić stan naszych kości… lecz co się okazuje, że bez udziału witaminy K2 suplementacja wapnem może nam zaszkodzić. Badano osoby mające zaawansowaną osteoporozę i okazało się, że problemem nie były niedobory wapnia (było go w organizmie dużo), ale był on nie tam, gdzie powinien być. Umiejscowił się on w naczyniach krwionośnych – zaczęły tworzyć się blaszki miażdżycowe, co doprowadzało do ich zwapnienia. Witamina K2 pomaga przetransportować wapń z naszej krwi do tkanki kostnej, dlatego jest to bardzo ważny „partner” witaminy D3.

Niedobory witaminy D3 spowodowane są:

  • niewystarczającym przebywaniem na słońcu (szczególnie tyczy się to osób starszych oraz leżących w łóżku),
  • noszeniem ubrań, które zakrywają ciało (szczególnie tyczy się to zakonnic lub kobiet w krajach muzułmańskich, które noszą burkę / czador),
  • niedożywieniem,
  • upośledzeniem organizmu, który ma problem z przyswojeniem (wchłonięciem) witaminy D (choroby / operacje),
  • zwiększonym zapotrzebowaniem na witaminę D spowodowanym ciążą (w tym karmienie piersią),
  • przyjmowaniem niektórych leków (np. leków przeciwpadaczkowych),
  • zwiększonym wydalaniem witaminy D przez nerki (niewydolność nerek, zespół nerczycowy) 
  • zaburzenia wchłaniania.

Objawy niedoboru witaminy D3:

  • pogorszenie się stanu włosów (w tym ich wypadanie),
  • ospałość, zmęczenie (pomimo dużej ilości snu),
  • zwiększona podatność na wszelkiego rodzaju infekcje,
  • osłabienie mięśni, bóle mięśni, bóle ciała,
  • zaburzona mineralizacja kości, deformacja kości, bóle stawów,
  • nadpobudliwość nerwowo-mięśniowa (tężyczka) spowodowana niedoborem wapnia w wyniku niedoboru witaminy D3 z zaburzeniami czucia (np. warg i palców), skurczami mięśni, migrenami itp.
  • bezsenność,
  • choroby przyzębia,
  • biegunki,
  • problemy z apetytem,
  • nadciśnienie,
  • zaburzenia rytmu serca,
  • szybkie przemęczanie się,
  • ogólne osłabienie,
  • wrażenie „bólu skóry”,
  • częste przeziębienie,
  • depresja,
  • problem z utrzymaniem prawidłowej wagi (nadwaga lub niedowaga).

Skutki niedoboru witaminy D3 u dorosłych:

  • złamania,
  • skrzywienia i zwyrodnienia układu kostnego,
  • zniekształcenie sylwetki,
  • problemy w funkcjonowaniu układu nerwowego,
  • stany zapalne skóry,
  • obniżenie odporności,
  • gruźlica,
  • pogorszenie słuchu,
  • wypadanie zębów,
  • choroby autoimmunologiczne (reumatoidalne zapalenie stawów, stwardnienie rozsiane),
  • nowotwór piersi, prostaty, jelita grubego,
  • przyspieszony proces starzenia,
  • osteoporoza,
  • osteomalacja (rozmiękanie kości),
  • zwiększone ryzyko zachorowania na cukrzycę.

Objawy nadmiaru witaminy D3:

  • nudności i wymioty,
  • ból brzucha,
  • złe samopoczucie,
  • brak apetytu,
  • zaparcia,
  • ogólne osłabienie,
  • otępienie,
  • nadmierne pragnienie,
  • wzmożone oddawanie moczu,
  • bóle głowy,
  • bóle oczu,
  • świąd skóry,
  • pocenie się,
  • zaburzenia pracy mózgu,
  • powiększona śledziona,
  • powiększona wątroba,
  • nadpobudliwość,
  • drgawki.

Skutki nadmiaru witaminy D3:

  • zaburzenia pracy serca,
  • nadciśnienie,
  • kamica nerek,
  • kamica pęcherzyka żółciowego,
  • gromadzenie się wapnia w tętnicach,
  • deformacja płodu u kobiet w ciąży,
  • choroby układu kostnego u noworodków.

Kto powinien zbadać sobie poziom witaminy D3?

  • kobiety w okresie menopauzy, 
  • osoby z nietolerancją laktozy,
  • osoby powyżej 65. roku życia, 
  • wegetarianie oraz osoby wykluczające pewne substancje np. wyroby mleczne,
  • osoby z nadwagą lub niedowagą,
  • osoby po złamaniach kości,
  • osoby, które mało ruszają się na co dzień (brak aktywności sportowej),
  • osoby cierpiące na często nawracające infekcje i zakażenia bakteryjne,
  • osoby z osteoporozą,
  • osoby chore na łuszczycę, dolegliwości skórne, egzemy,
  • osoby chore na cukrzyce,
  • osoby z zespołem jelita drażliwego, nadczynnością tarczycy czy mające upośledzenie nerek,
  • osoby ze stanami zapalnymi stawów, układu pokarmowego,
  • osoby przyjmujące przez dłuższy czas leki przeciwpadaczkowe, przeciwwirusowe, czy sterydy.

Normy witaminy D3 w organizmie:

Poziom witaminy D3 sprawdza się za pomocą badania krwi. 

  1. < 20 ng/ml – deficyt,
  2. 20 – 30 ng/ml – stężenie suboptymalne,
  3. 30 – 50 ng/ml – stężenie optymalne,
  4. 50 – 100 ng/ml – stężenie wysokie,
  5. > 100 ng/ml – stężenie potencjalnie toksyczne,
  6. > 200 ng/ml – poziom toksyczny.

Produkty spożywcze zawierające witaminę D3:

  • węgorz 1200 j.m./100g,
  • śledź 800 j.m./100g,
  • łosoś dziki 600 j.m.,
  • tuńczyk, sardynki 200 j.m./100g,
  • makrela 152 j.m./100g,
  • masło 60 j.m./100g,
  • żółtko jajka 54 j.m./żółtko,
  • ser żółty 8-28 j.m./100g.

Także można ją znaleźć w: wątróbce, żółtku jajka, suszonych grzybach, czy w suplementach diety.

Ważną rzeczą jest, aby witamina D3 była dobrze przyswajalna. Witaminę D3 jest najtrudniej (ze wszystkich witamin) pozyskać z jedzenia. Nierozłącznym partnerem witaminy D3 jest witamina K2. Wapń bez udziału witaminy K2 nie trafi do kości, lecz do tkanek miękkich, co jest zjawiskiem niepożądanym i wręcz groźnym, dlatego najlepiej jest spożywać witaminę D3 wraz z witaminą K2, szczególnie jeśli jest zwiększone zapotrzebowanie na wapń.

Jak uzupełnić niedobór witaminy D3?

Najprostszym i w pełni naturalnym sposobem jest po prostu „kąpiel słoneczna” (np. podczas przebywania na plaży). Bezpieczne wygrzewanie się w promieniach słońca niesie ze sobą wiele korzyści zdrowotnych. Osoby o jasnej karnacji potrzebują od 10 do 15 minut tego typu „zabiegu” – należę do tych osób, lecz z własnego doświadczenia muszę powiedzieć, że potrzebowałam 20-30 minut dla lepszego efektu „naładowania się witaminą”. Na ogół moje kąpiele słoneczne odbywają się od godziny 8 (pora letnia) do godziny 10:00-11:30 (w zależności od intensywności słońca). Definitywnie odpowiadają mi godziny przedpołudniowe (potem promienie słoneczne są dla mnie za silne, choć właśnie w godzinach południowych możemy wchłonąć duże dawki witaminy D3). Najlepiej przed urlopem zrobić sobie badanie poziomu witaminy D3, a następnie brać kąpiele słoneczne – po powrocie z urlopu ponownie badamy poziom witaminy D3 w swoim organizmie i sprawdzamy, czy nasza słoneczna terapia dała upragniony efekt. Ja miałam duży niedobór, więc dodałam suplementację – jestem wegetarianką i jedzeniem nie byłam w stanie uzupełnić braków… natomiast w zimie podróżowałam do krajów, w których słońce świeci prawie cały rok.

Osoby o ciemnej karnacji potrzebują 7-krotnie dłużej przebywać na słońcu, aby uzyskać ten sam poziom witaminy D3 ze światła słonecznego. Dzieje się tak dlatego, ponieważ zawartość melaniny jest naturalnym filtrem. Najlepsze efekty daje przebywanie na plaży i naświetlanie promieniami UV dużej powierzchni ciała. Oczywiście kąpiele słoneczne robi się bez nakładania kremu ochronnego (faktor 8 ogranicza wytwarzanie witaminy D przez organizm w 95%, a faktor 15 w 99%). 

Witaminę D3 kupimy albo w tabletkach (które się połyka lub ssie), albo w kroplach. Można zażywać ją codziennie (w zależności od indywidualnego poziomu D3) albo jedną tabletkę 20.000 IU co 20 dni. Jeśli ktoś ma zaburzenia wchłaniania jelit to lepiej zażywać witaminę w kroplach.

Witamina K

Witamina K to kilka związków o zbliżonej budowie: K1 (filochinon), K2 (menachinony o wzorze ogólnym MK-n w zależności od budowy) i otrzymywana wyłącznie drogą syntetyczną witamina K3. Witaminę K1 od K2 różni się przyswajalnością oraz okresem działania w organizmie.

Witamina K1 odpowiada za krzepliwość krwi, z czym nie ma nic wspólnego witamina K2. Witamina K1 zawarta w pożywieniu ma krótki zaledwie półtoragodzinny okres półtrwania oraz jest dość trudno przyswajalna.

Witamina K2 pełni bardzo ważną funkcję w gospodarce wapniowo-fosforanowej, pomaga w zachowaniu mocnych kości oraz przyczynia się do poprawy zawartości mineralnej kości u kobiet w okresie menopauzy oraz po niej. Jej zadaniem jest zarządzanie wapniem w taki sposób, aby trafiał do kości oraz zębów, a nie kumulował się w tętnicach stanowiąc zagrożenie. Witamina K2 chroni tym samy przed rozwojem osteoporozy. Stosując wapń zawsze należy pamiętać o dostarczaniu witaminy K2, tylko wtedy mamy pewność, że wapń osadzi się tam, gdzie trzeba.

Witamina K2 MK-4 występuje w postaci syntetycznej, jest efektywna jednak wymaga dużo większych dawek i należy ją przyjmować nawet kilka razy dziennie.

Witamina K2 MK-7 powstaje pod wpływem bakterii w jelitach i jest zdecydowanie trwalsza od wersji MK-4, która jest produkowana w tkankach zwierzęcych. W odróżnieniu od innych postaci z grupy witamin K charakteryzuje ją bardzo dobra wchłanialność oraz długi okres półtrwania w organizmie (do 72 godzin).

Wpływ witaminy K2 na funkcjonowanie organizmu:

  • zapobiega powstawaniu osteoporozy,
  • chroni przed zmianami miażdżycowymi oraz niweluje skutki zwapnienia tętnic.
  • zapobiega powstawaniu chorób serca, chorobie Alzhaimera, cukrzycy i reumatoidalnemu zapaleniu stawów,
  • zmniejsza poziom insuliny po posiłku,
  • hamuje rozwój nowotworów płuc,
  • pozytywnie wpływa na zdrowie płodu i noworodka,
  • przeciwdziała starzeniu się organizmowi,
  • zapewnia mocne i zdrowe kości oraz zęby.

Źródła witaminy K1 oraz K2 w pożywieniu:

Witamina K występuje w produktach pochodzenia roślinnego, zwłaszcza w zielonych warzywach i liściach, jak również w olejach roślinnych. Jest także w czarnej herbacie, czy ziarnach.

Dobrym źródłem witaminy K1 jest: szpinak, rukola, lucerna, sałata rzymska, botwinka, jarmuż, szpinak, brokuły, szparagi, kapusta i awokado. Już niewielkie ilości (30-100 g) zielonych warzyw, takich jak np. jarmuż, szpinak czy brokuły wystarczą, aby osiągnąć dzienną dawkę.

Witamina K2 z kolei występuje w mięsie i produktach pochodzenia zwierzęcego: gęsia wątróbka, ciemne mięso drobiowe, jaja i produkty mleczne jak ser, jogurt. Najlepszym jej źródłem jest natto, czyli japońska potrawa ze sfermentowanej soi, która jest azjatyckim składnikiem wielu dań oraz bogatym i naturalnym źródłem witaminy K2 (witamina K2 MK-7 wytwarzana z natto jest wyjątkowo dobrze przyswajalna przez nasz organizm).

Zarówno witamina K1 jak i K2 są rozpuszczalne w tłuszczach. Witamina K rzadko jest tracona podczas przygotowywania posiłków, ponieważ związki witaminowe w pożywieniu są stosunkowo odporne na działanie ciepła i tlenu. Jednak straty są możliwe, gdy żywność jest przechowywana przez długi czas ze względu na wrażliwość związków witaminy K na światło. W niewielkich ilościach witamina K2 jest produkowana przez florę bakteryjną naszego jelita.

Podsumowanie

Nasze pożywienie jest coraz uboższe w witaminy i minerały, dlatego w ostatnich latach sprzedaż najróżniejszych suplementów bardzo „rozkwitła”, gdyż jest na nie duże zapotrzebowanie. Czasami zdarza się nam pod wpływem reklamy (które często obiecują wprost cuda) przesadzić z ilością przyjmowanych suplementów. Najlepiej zrobić badanie krwi na poziom witamin, aby upewnić się, czy aby na pewno są one na odpowiednim poziomie. Regularne przyjmowanie suplementów może okazać się dla nas korzystne, lecz należy też wiedzieć, kiedy zrobić przerwę (najlepiej wtedy, gdy nasze parametry powrócą do normy – dotyczy to także picia ziół przez długi czas). Należy zachować złoty środek, aby nie przedobrzyć, bo wtedy zamiast sobie pomagać, będziemy sobie szkodzić, a tego byśmy nie chcieli 😉

Moim zdaniem jeszcze nie do końca zostały odkryte możliwości witaminy D3, jak i wielu innych witamin i minerałów, które biorą udział w procesach w ludzkim ciele. Co do witaminy D3 ma ona bardzo wiele funkcji. Możliwości ów witaminy wykraczają poza główną rolę (w absorbowaniu i metabolizmie wapnia), jaka jest powszechnie znana.

Osobiście poziom 50ng/ml uważam dla mojego organizmu za niski. W miarę wzrostu w moim ciele witaminy D3 (do 74-78ng/ml) zaczęłam lepiej się czuć, moje bóle kręgosłupa i stawów po prostu znikły, przestałam się w nocy pocić, lekko przytyłam (miałam lekką niedowagę), a moja odporność się poprawiła. Nie byłam już podatna na przeziębienia, infekcje zatok, dróg oddechowych (szczególnie w styczniu-lutym miałam tego typu dolegliwości).

Witamina D3 może regulować produkcję białek zwalczających bakterie, wirusy, czy grzyby. Witamina D3 jest niezbędna do aktywowania w naszym ciele limfocytów T. Jeśli w organizmie nie ma odpowiedniego stężenia witaminy D3, to te limfocyty nie mogą skutecznie funkcjonować. Limfocyty są odpowiedzialne za niszczenie komórek zakażonych przez drobnoustroje oraz niszczą one komórki nowotworowe.

Każdy organizm jest inny i jego zapotrzebowanie na witaminy i minerały także jest zróżnicowany. Każda grupa wiekowa posiada jednakowe normy (tak jest podawane). Dodam, że dla mnie 25 ng/ml było dużym niedoborem, a 20 to był bardzo duży deficyt, co powodowało ogromne bóle kręgosłupa, później doszły bóle stawów, mięśni, infekcje (zatoki), ciągłe zmęczenie / osłabienie (pomimo dużej ilości snu), wypadanie włosów, nocne poty, utrata wagi, przygnębienie, zaburzenia nastroju po stany depresyjne (szczególnie miesiące zimowe). Po uregulowaniu (drastycznym wzroście) poziomu witaminy D3 wszystko ustąpiło 🙂

Nasz organizm powinien być w harmoni, aby działać prawidłowo – jeżeli mamy niedobór lub nadmiar minerałów / witamin z czasem nasze ciało fizyczne zaczyna słabnąć / chorować – nasza Dusza z tego powodu także cierpi – jeżeli tak się dzieje, to oznacza, że nie może się do końca realizować na Ziemi, potrzebuje zmiany naszego zachowania, aby mogła efektywnie kontynuować swoją „misję”.

Każda Istota ludzka przychodzi na Ziemię, aby nawiązać kontakt z własną Duszą. Może to osiągnąć poprzez poznanie samego siebie (np. poprzez obserwacje, dbanie o swoje ciało fizyczne, jak i Duszę) – również istotnym jest to, aby dowiedzieć się, co nam szkodzi… w przeciwnym razie możemy niszczyć swój potencjał, który został nam dany na to wcielenie. Jeżeli nie będziemy zwracać uwagi na to, co spożywamy, to będziemy musieli przejść na dietę z apteki, dlatego warto traktować jedzenie jako nasze lekarstwo.

Helioterapia – czyli leczenie słońcem. Dla mnie słońce to zdrowie i energia, lecz pamiętajmy, aby korzystać z jego dobrodziejstw mądrze. Najlepiej wychodzić na dwór rano, do godziny 11, a po południu, po 16, wtedy to promieniowanie jest najmniej intensywne. Jeżeli moje zapotrzebowanie na słońce osiągało maksymalny poziom leżałam sobie w cieniu kwitnącej lipy, miałam w ten sposób i relaks i darmową aromaterapie 🙂

Wszystko, o czym piszę na moim blogu, opieram na własnych przemyśleniach / doświadczeniach (dużo eksperymentuję na sobie samej). Tylko od nas samych zależy, jakie podejmiemy decyzje (ostatecznie każdy z nas poniesie konsekwencje własnych wyborów). Mam nadzieję, że już zdecydowałeś, jak i kiedy doładujesz swoje baterie „witaminą słoneczną”. Życzę wielu wspaniałych momentów zarówno dla ciała, jak i dla Ducha 🙂

Źródła, na których się opierałam:
https://alphavit.pl/blog/2/witamina-d3-i-k2-w-organizmie-czlowieka
https://www.aerzteblatt.de/nachrichten/53921/Nuklearmediziner-warnen-vor-Vitamin-D-Mangel


Meggi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *