O co toczy się walka na Ziemi?

Obecna sytuacja na Ziemi nie jest do końca dla wszystkich jasna. Widać walkę o władzę, o pozycję społeczną, o prawa ludzi – cały czas toczy się walka o to, kto będzie miał nad naszą planetą nadzór (kontrolę) i nie tylko nad nią, ale również i nad nami ludźmi. Zamydla się nam oczy kryzysami, konfliktami, sensacjami ze świata „gwiazd”, reklamami, telewizją, technologią itd. To są przykrywki, zasłony, filtry, abyśmy nie widzieli, co się tak naprawdę dzieje na drugim planie, gdzie rozgrywane są główne boje o losy Ziemi i ludzi. Przekierowuje się naszą uwagę na inne wydarzenia, najczęściej na takie, które są mało istotne, które wzbudzają w nas strach, niepokój, a nawet grozę. Pobudzają ludzkie ego do działania i życia w zewnętrznym świecie, odciągając nas od kierowania własnej uwagi do swego wewnętrznego świata (świata duchowego).

Głównym celem jest kontrolowanie tego, co dzieje się na Ziemi, czerpanie z ludzi energii poprzez wykorzystywanie ich oraz systematyczne i równoległe zaburzanie wszystkich funkcji Ziemi. Najeźdźcy ziemscy stworzyli plan przejęcia planety i kontrolowania rasy ludzkiej poprzez tworzenie systemów (aparatów państwowych), które mają za zadanie przejmować kontrolę nad wszystkimi funkcjami systemu, w którym żyjemy. Są rasy, które chcą opiekować się naszą planetą oraz nami ludźmi, gdyż jesteśmy dla nich „młodszymi braćmi”, którzy wciąż wspinają się po szczeblach duchowej ewolucji. Widzimy, do czego doprowadzają władze na całym świecie, nie ma to nic wspólnego ze wspieraniem rasy ludzkiej, a przynajmniej ja nie mam takiego odczucia i coraz więcej ludzi otwiera oczy na ten aspekt. Cały czas jest walka o władzę, kto będzie stał przy sterze i wykorzystywał ludzkość do swoich interesów.

Przez wieki ziemscy najeźdźcy korzystając z pomocy skorumpowanych ludzkich władców (posługując się nimi niczym marionetkami), realizowali swoje dzieło, polegające na ograniczaniu praw ludzi tworząc systemy zniewalające. W inteligentny sposób zaczęto wykorzystywać ludzi i nastawiać ich przeciwko sobie, zaszczepiać w nich programy, które miały na celu wytwarzać w nich nisko-wibrujące emocje. Aby jeszcze bardziej ograniczyć i zniewolić ludzi wpadli na wspaniałą ideę, aby wielobóstwo (jakie długi czas panowało na Ziemi) zamienić krok po kroku w bardziej ustrukturyzowaną religie – i był to strzał w dziesiątkę. Myślą przewodnią była kontrola ogromnych mas ludzkich poprzez wytworzenie w nich emocji strachu. Kosmiczni najeźdźcy dali nam taki obraz Boga (zapewne na ich wzór i podobieństwo), aby skutecznie nas zniewolić – był to Bóg władczy, mściwy, okrutnie karzący za złe czyny, był nieosiągalny dla zwykłego śmiertelnika, a dodatkowo wymagał, abyśmy go prosili o łaski i litość – ten Bóg był panem życia i śmierci, a człowiek był na łasce jego „humorów”.

Pomiędzy wyznawcami różnych religii rozpętali nienawiść, oznajmiając wszystkim, że to ich Bóg jest tym właściwym, a ich religia jest jedyną, która prowadzi do zbawienia. Stworzyli dla nas Boga, który błogosławił wojny, krucjaty, gdzie zabijano w jego imieniu tych, którzy nie chcieli się podporządkować nadchodzącemu systemowi oraz którzy nie chcieli oddać swojej wolności (niezależności) do życia po swojemu… a dodatkowo systematycznie niszczyli rdzennych mieszkańców na całym globie.

Ich celem było przede wszystkim wszczepienie w ludzką świadomość informacji, że ich Bóg może zrobić z nimi, co tylko zechce, jeżeli nie będą posłuszni. W ten sposób powstało oddzielenie Dusz od Boga (od Źródła, z którego naprawdę pochodzimy). Stworzyli grzech pierworodny, którym wszystkich skazili, dlatego człowiek wewnątrz siebie czuje się niegodny, gorszy, grzeszny i sam z własnej woli odsuwa się od Boga, gdyż najzwyczajniej się go boi – jest to iście diabelski plan wykonany w białych rękawiczkach. Następnie zasiewali w ludziach nisko-wibrujące emocje oraz programy samounicestwiania Dusz, które w podstępny sposób przejmowali.

Zmieniali historię i tworzyli nowe przekazy dla następnych pokoleń, aby nigdy nie dowiedzieli się prawdy o tym, kim tak naprawdę są oraz tego, co tak naprawdę obecnie dzieje się na Ziemi. To wszystko było krok po kroku wdrażane, aby rzucić ludzi na kolana, aby zrobić z nich niewolników po to, aby wciągnąć ich w koło karmy, by całą rasę ludzką podporządkować, poniżyć, zniewolić, zabić w nich Ducha a ich Dusze przejmować dla swoich celów. Te wszystkie starania doprowadziły do tego, co obecnie widzimy dookoła nas.

Ewolucyjne zmiany, jakie obecnie dzieją się na naszej planecie, są nie do zatrzymania. W procesie ewolucji przemieniamy się na wielu płaszczyznach energetycznych i zachodzi w nas głęboka transformacja. Władcy Ziemi o tym wiedzą, ale mimo to na wszystkie sposoby chcą zakłócić ów proces. Dobrze zdają sobie sprawę z tego, jak potężnymi Duchowymi Istotami jesteśmy. Niestety wielu ludzi nie wie, kim faktycznie jest i jaki ma w sobie ogromny potencjał… zapomnieli, że stworzył nas sam Bóg.

Jednym z celów najeźdźców ziemskich jest ograbianie i niszczenie Matki Ziemi (kobiecej energii), gdyż nasza planeta to żywa istota, która przechodzi ogromne przemiany i to na wielu płaszczyznach jednocześnie, dodatkowo wspiera nas energetycznie i pomaga nam w naszej transformacji. Wibracje Ziemi w ostatnim czasie bardzo wzrosły, także wibracje ludzi wzrastają, natomiast wciąż wielu ludzi tkwi w starych wzorcach myślenia, skostniałych dogmatach, szkodliwych programach, destruktywnych myślach, negatywnych emocjach i niepotrzebnych nawykach i dlatego tak wielu ludzi przeżywa ogromne bóle ciała, które jest mocno poblokowane i nie może się przetransformować… Dusza również wtedy cierpi i niekiedy oddziela się od ciała. Trzeba przestać być ofiarą i jak najszybciej uwolnić się od wszelkich negatywności, które się w nas znajdują i które na nas silnie wpływają.

Trzeba sobie uświadomić, że dla mrocznych istot jesteśmy jedynie bateriami, które mają dostarczać im energii. Nasze nisko-wibrujące energie takie jak: strach, obawa, złość, nienawiść itp. są dla nich najsmaczniejszym pożywieniem. To właśnie tymi emocjami zasilamy i żywimy te obce byty, a siebie i swoje rodziny energetycznie niszczymy.

Najeźdźcom ziemskim chodzi o ludzi (głównie o ich Dusze oraz ich energię), a nie o bogactwa (surowce) ziemi. Na naszej planecie żyje wiele ras, niektóre istoty wyglądają jak ludzie, albo przyjęły taką postać, lecz nimi faktycznie nie są. Z sesji regresyjnych można się dowiedzieć, że nie które rasy chcą ewoluować, ale nie chce im się doświadczać, czy przeżywać bólu. One postanowiły jedynie obserwować nas w naszych cierpieniach (jak sobie z nim radzimy). Same dodają nam jeszcze takiego rodzaju cierpień, jakich one potrzebują. Bolących procesów nie chcą przechodzić krok po kroku, ale chcą gotowych rozwiązań, jakie człowiek znajduje, gdy sobie z bólem poradzi – jednym słowem potrzebują gotowców. Nie interesuje ich doświadczanie tego, więc idą drogą na skróty. Chcą, aby ich rasy przetrwały, lecz czynią to kosztem innych. To świetni manipulatorzy posiadający wysoką technologię, którą wykorzystują dla własnych celów.

Dlaczego Bóg nic z tym nie robi?

Uważam, że sami pozwoliliśmy, aby wiele negatywnych sytuacji zaistniało (daliśmy się zwieść, zniewolić, oddaliśmy władzę w ręce nieodpowiedzialnych ludzi), więc dlaczego Bóg ma działać, aby to naprawić? On chce, abyśmy otworzyli oczy, abyśmy poznali prawdę, abyśmy zobaczyli, kto tak naprawdę włada Ziemią. Człowiek, jeśli na własne oczy nie zobaczy, to nie uwierzy. Tu chodzi o uświadomienie sobie, komu zawierzyliśmy, kto tak naprawdę nami rządzi, komu oddaliśmy władzę nad sobą, nad naszymi rodzinami oraz kto steruje naszym losem… po co zostały nam dane religie, systemy władzy / rządzenia, systemy bankowe, zdrowotne, nauczania itd.

Myślę, że Bóg pragnie, abyśmy zwrócili się do swego wnętrza, bo tam jest zawarta prawda, która pomoże nam przejrzeć na oczy. On chce, abyśmy wyciszyli swój umysł i wsłuchali się w ciszę, bo w tej ciszy usłyszymy to, co może okazać się dla nas bardzo pomocne w dojściu do prawdy i naszego mentalnego wyzwolenia… On chce, abyśmy poczuli, że jesteśmy jednością… że jesteśmy prawdziwie duchowymi istotami, które żyją „duchową prawdą” każdego dnia… On chce abyśmy sobie uświadomili, że nigdy nie byliśmy od Źródła oddzieleni… że jesteśmy jedną wielką świadomością, jednym wielkim sercem oraz pragnieniem lepszego świata.

Obecnie jest czas, aby mocniej zająć się swoją Duszą, gdyż jest ona pomostem pomiędzy nami a Bogiem. Nasza Dusza potrzebuje Jego życiodajnej energii, lecz niestety nie zawsze jesteśmy w stanie jej wystarczająco dostarczyć z powodu naszych uprzedzeń, skostniałych dogmatów, starych wzorców myślenia, strachu, pychy itd. Możemy Duszy pomóc usunąć ów ograniczenia (blokady), lecz musimy zacząć żyć w zgodzie z naszym sercem, a nie wbrew sobie. Często nie żyjemy w zgodzie z samymi sobą, ponieważ podporządkowujemy się innym ludziom, którzy mają z tego korzyści – często dzieje się to wbrew naszej woli i z użyciem wobec nas siły.

Żyjemy w ramach (schematach) narzuconych nam przez innych, oczywiście często dzieje się to w imię źle pojętej miłości. Jeśli człowiek przez dłuższą chwilę żyje w tego typu ograniczeniach, to zaczyna blokować dopływ energii Bożej i tworzy w sobie blokady na różnych poziomach. Dodatkowo wmówiono nam, że do Boga można dotrzeć tylko poprzez cierpienie. Od dziecka buntowałam się jak starsza ciocia (która była bardzo religijna) „wciskała” (w dobrej intencji) do mojej dziecięcej głowy nauki o Bogu i cierpieniu.

Jak zaczęłam Boga szukać na własną rękę, to doszłam do wniosku, że Jego Boską życiową energię czuje wtedy, kiedy jestem szczęśliwa, radosna, kreatywna. Uważam, że możemy silniej odczuwać Boga, gdy jesteśmy spełnieni lub gdy dostrzegamy jakieś piękno w otaczającym nas świecie – właśnie w taki sposób objawia się Bóg, Źródło Życia, a nie poprzez ból i cierpienie. Ten scenariusz to nie moja bajka. Jeśli ktoś jeszcze w nią wierzy to jego sprawa. Uwolniłam się już z tych kajdan, ciemnoty i szkodliwych dogmatów, którymi mnie od dziecka karmiono.

Z serca Życzę Tobie kochany czytelniku rozbłysku własnej świadomości, przebudzenia, umiejętności cieszenia się życiem, własnym istnieniem i cudowną relacją z własną Duszą oraz ze Źródłem Stworzenia. Pamiętaj, że nasza planeta jest czymś wyjątkowym… to piękna Istota, która jest dla mnie „Galaktycznym Sercem”.


Meggi

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *